Fotorelacja z Dnia Kobiet, Marena 2019

Mimo, że Dzień Kobiet był ponad dwa miesiące temu, to wciąż towarzyszą nam cudowne wspomnienia z naszego kobiecego wyjazdu. Tym razem było nas łącznie aż 34. Część dziewczyn znaliśmy z poprzednich wyjazdów, przybyło też sporo nowych. Oprócz treningów , masaży czy innych aktywności, największa przyjemnością są dla mnie zawsze rozmowy z uczestniczkami, zarówno te krótsze jak i długie wieczorne, a czasami nawet i nocne 🙂 Tyle historii do opowiedzenia, często śmiesznych i zabawnych, a czasami wzruszających. Tyle rzeczy do nauczenia się od siebie nawzajem, doświadczeń, którymi można się podzielić. Za to właśnie najbardziej lubię nasze weekendowe wyjazdy i już nie mogę doczekać się następnego.

Raz jeszcze wróciliśmy do hotelu Marena SPA w Międzywodziu. Jak zwykle nie zabrakło sportu i sporej dawki ruchu. Była oczywiście moja ukochana zumba, cardio, ćwiczenia siłowe, joga i bieganie. Dziewczyny dawały czadu każdego dnia, pot lał się strumieniami i to właśnie lubimy najbardziej. Mimo siedzenia przy winie do późnych godzin, większości osób udało się wstać rano na jogę, taka zmobilizowana grupa !

Tym razem mieliśmy przyjemność wysłuchania wykładu naszego gościa specjalnego – Hanny Kolasińskiej z Gabinetu Kosmetologicznego Przystań Piękna. Hania – niezwykle pozytywna i ciepła osoba, opowiedziała nam o tym jak dbać o skórę i ciało, na co zwracać uwagę przed decyzją o makijażu permanentny, a także jak dbać o harmonię wewnętrzną. Oprócz tego zdradziła nam kilka tajników makijażu, a ja miałam szczęście przekonać się na własnej skórze o jej umiejętnościach. Na końcu urządziliśmy mini konkurs makijażu i jedna grupa wygrała vouchery na następne wyjazdy.

Niesamowicie zaskoczyła nas chęć dziewczyn do morsowania. W marcu pogoda nas nie rozpieszczała, nad morzem chociaż pięknie, to wiatr prawie urywał głowy. Mimo to połowa grupy chciała morsować! Wielkie wow i ukłon w stronę dziewczyn za odwagę. Na początku był krótki bieg po plaży z Czarkiem na rozgrzewkę, a potem zrzucanie ubrań i dzikie wbieganie do wody. Plaża jest piękna o każdej porze roku, ma w sobie coś uspakajającego i majestatycznego. Do plaży mieliśmy z hotelu jakieś 150 metrów, krótka ścieżka wiodła przez lasek, w którym pięknie pachniało sosnami.

Podsumowując – jak zwykle czas płynął zbyt szybko i szkoda było wyjeżdżać! Dziękujemy za wspólnie spędzony czas i przygotowujemy już kolejne wyjazdy !

Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami? Obserwuj nas na instagramie https://www.instagram.com/przygodynaobcasach/