Co zobaczyć w Egersund? Plan na jeden dzień.

Z przyjezdnych osób mało kto słyszał o Egersund. Jeśli chodzi o Rogaland, to większość osób kieruje się od razu do Stavanger lub na południe do Kristiansand. A jeśli macie trochę więcej czasu to naprawdę warto poświęcić chociaż jeden dzień żeby zwiedzić Egersund i okolice. Ze Stavanger nie jedzie się długo, trochę ponad godzinkę. Macie do wyboru trasę szybszą, główną drogą, a można też powłóczyć się małymi drogami z malowniczymi widokami przez mniejsze miejscowości. Ja zdecydowanie polecam tą drugą opcję – mimo, że będziecie jechać trochę dłużej, to wiejskie krajobrazy, błękitne fiordy i piaszczyste plaże z nawiązką zrekompensują Wam te dodatkowe minuty 🙂

Po drodze zatrzymać można się na plaży w Næbø, koło starego wraku statku, który kiedyś częściowo spłonął w pożarze. Tego dnia trafiła nam się z Czarkiem przepiękna pogoda i aż żal było nie skorzystać. Zatrzymaliśmy się więc na krótką przekąskę na świeżym powietrzu.

Niedaleko Egersund zboczyliśmy jeszcze kawałek z trasy, bo zobaczyliśmy piękne hytty ( norweskie domki letniskowe) wybudowane centralnie na skałach. Widać było, że są nowe, większość z nich była na sprzedać. Taka hytta potrafi kosztować więcej niż zwykły dom, często w środku ma jaccuzi czy nawet saune. Zazwyczaj domki te stoją na kompletnym odludziu, z dala od miasta i zgiełku. Norwegowie jeżdżą do nich przy każdej możliwej okazji. Co może potwierdza trochę stereotyp o nich, że są odludkami, bo nie ukrywajmy – w Norwegii nie ma wielu ludzi, wystarczy pójść na którekolwiek jezioro w mieście, żeby znaleźć ciszę i spokój, a i tak czują potrzebę wyjeżdżania w dzicz. 🙂 Nie można jednak zaprzeczyć, że hytty te są bardzo urokliwe i każdemu z nas od czasu do czasu przydałby się taki relaks w otoczeniu przyrody.

hytty na skałach


  1. Trollpikken , czyli Wacek Trolla.

Dzięki kontrowersyjnej nazwie jest to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w tym rejonie. Jest to wielki kamień wystający z klifu na długość mniej więcej 12 metrów. Kształt jest dość jednoznaczny, chociaż niektórzy twierdzą też, że patrząc z odpowiedniej perspektywy przypomina nos trolla. Jak jest, oceńcie sami na zdjęciu poniżej. 🙂 Jakiś czas temu formacja skalna za bardzo komuś przeszkadzała, więc postanowił ją odłupać. 10 tonowy kamień runął na ziemię . Jednak Norwegowie nie zniechęcają się tak szybko, więc postanowili dokleić ją z powrotem. W telewizji przez długi czas krążył nawet żart „We have the Viagra it takes.” W końcu się udało, więc dzisiaj spokojnie można udać się tam z powrotem i zrobić pamiątkowe zdjęcie. Trasa zajmuje około 30 – 45 minut w jedną stronę, w zależności od Waszego tempa. Nadaje się dla każdego, jest stosunkowo prosta, chociaż oznaczona jako niebieska. Na początku idzie się zwyczajną ścieżką, dość ostro pod górkę, a potem już standardowo mnóstwo kamieni, małych jeziorek i co jakiś czas owce na drodze.

Jeśli ktoś chciałby przedłużyć wyprawę, to można też iść dalej, aż do Vannbassengane ( około 6, 5 km) i spędzić w górach cały dzień. Mniej więcej w połowie drogi na Trolpikken jest strzałka w drugą stronę, szlak bardzo dobrze zaznaczony.

2. Centrum miasta.

Egersund jest stosunkowo małym miasteczkiem, żyje tam trochę ponad 12.000 osób. Chociaż w sumie jak na Norwegię nie jest to aż taka mała mieścinka. Pamiętajcie, że tutaj wygląda to mniej więcej tak – duże miasto , długo długo fiordy , góry, owce i jeziora, wioseczka, owce, owce i za jakiś czas dopiero kolejne miasto.

Warto jednak chociaż na chwilę wpaść do centrum żeby zobaczyć stare, drewniane domy i urokliwe wąskie uliczki. W słoneczny dzień można też usiąść nad portem i leniwie spędzić godzinkę patrząc na zacumowane jachty i przechodzących ludzi. Koło portu znajduje się też stary, zabytkowy kościół z XVII wieku, więc jeśli ktoś ma w sobie duszę historyka, tak jak ja, na pewno będzie miał ochotę go zobaczyć. 🙂

Pamiętajcie, że w niedzielę większość miejsc jest w Norwegii zamknięta, nawet restauracji, więc jeśli to właśnie ten dzień wybierzecie sobie na zwiedzanie Egersund, to możecie odnieść wrażenie, że to wymarłe miasto.

Jedną z głównych atrakcji Egersund jest fabryka czekolady, bardzo smakowite miejsce, gdzie skosztować możecie pralinek, czekoladek i innych smakołyków jakie tylko przyjdą Wam do głowy. Warto przyjść szczególnie z dziećmi, czasem są też pokazy. Oczywiście standardowo w niedzielę zamknięte.

3. Skadbergsanden

Urokliwe miejsce nad wodą, piękna plaża i zieleń w koło, czego chcieć więcej. Najlepsze jest to , że zazwyczaj macie całą plażę dla siebie, ewentualnie od czasu do czasu miniecie pojedynczych spacerowiczów. Jest cicho i spokojnie, można pomedytować idąc wzdłuż lini brzegowej. Oczywiście wokół nie jest płasko – to praktycznie niemożliwe w Norwegii . Otaczają Was różnej wielkości kamienie i pagórki, jest nawet mała jaskinia. Zecydowanie polecam jako spokojny spacer po zwiedzaniu miasta.

4. Vannbassengane

W to miejsce trafiliśmy chwilę przed zachodem słońca. Vannbassengane to najważniejsze miejsce jeśli chodzi o wypoczynek na świeżym powietrzu w Egersund. Kiedyś ludzie czerpali z tego miejsca wodę pitną, rury biegły od zbiorników wodnych, aż do centrum miasta. Dziś do wyboru macie kilka ciekawych ścieżek, o różnym stopniu trudności i długości. Latem można tam spędzić cały dzień – wędrując, biegając, pływając czy grając w piłkę. Zrobiony był też basen zasilany wodą z naturalnego źródła, chociaż ostatnio podczas naszej wizyty okazało się, że akurat jest w remoncie. Myślę jednak, że do lata powinien być gotowy.

Inne miejsca, które można odwiedzić :

  • Cały park krajobrazowy Magma UNESCO Global Geopark – wiele górskich szlaków i atrakcji, ciągnie się przez kilka miejscowości :Bjerkreim, Lund, Egersund, Sokndal i Flekkefjord. Pasjonaci przyrody z pewnością znajdą tam coś dla siebie – wspinaczka, trasy rowerowe, mnóstwo gatunków cudownych ptaków, sporty wodne. Po więcej informacji zajrzyjcie https://magmageopark.no/en/discover-experience/adventure/
  • Dalane Muzeum Ludowe – dla tych bardziej spragnionych wiedzy, jeśli macie ochotę zobaczyć jak Egersund wyglądało kiedyś, jak rozwijało się nie tylko miasto, ale całe województwo ( fylke) Rogaland , dowiedzieć się trochę więcej o tym jak ludzie żyli oraz uchylić rąbek tajemnicy o kulturze norweskiej, to koniecznie wpadnijcie tutaj. https://www.dalanefolkemuseum.no/samlinger/?lang=en
  • Market Świąteczny, Julebyen – jeśli macie ochotę poczuć świąteczny nastrój, to wpadajcie na Julemarket, zazwyczaj trwa około 10 dni, od drugiego tygodnia grudnia. Są koncerty, domki z piernika, różne przysmaki, inscenizacje – jednym słowem bardzo fajny klimat. https://julebyen.no